Nowelizacja KPC: Kiedy Pozwany nie dowie się, że został pozwany?

Nowelizacja KPC: Kiedy Pozwany nie dowie się, że został pozwany?

Nowelizacją przepisów KPC z 2019 r. wprowadzona została klauzula nadużycia prawa procesowego. Jednocześnie jako przykład przejawu nadużycia prawa procesowego, ustawodawca wskazał powództwo oczywiście bezzasadne, którego instytucja wprowadzona została do postępowania cywilnego tą samą nowelizacją. Zasadność tej kwalifikacji, jak również poszczególne elementy składające się na instytucję powództwa oczywiście bezzasadnego, budzą jednak poważne wątpliwości – w szczególności z uwagi na fakt, że prawo do powództwa jest prawem jednostki wynikającym wprost z przepisów ustawy zasadniczej. 

Powództwo oczywiście bezzasadne, czyli jakie?

Na wstępie należy dokonać rozróżnienia na powództwo oczywiście bezzasadne i powództwo bezzasadne. Nie są to bowiem instytucje tożsame, a i przesłanki stosowane przy ich ocenie pozostają różne. W przypadku powództwa bezzasadnego, sąd ustala brak roszczenia, co jest skutkiem przeprowadzonego procesu. W przypadku powództwa oczywiście bezzasadnego uznaje się, że brak roszczenia od początku jest jednoznaczny i niewątpliwy. W tym miejscu zasadne jest również wskazanie, że przez bezzasadność powództwa rozumie się obiektywny brak roszczenia. Może być to związane zarówno z kwestią natury prawnej, jak i faktycznej. Jednocześnie może wynikać również z braku legitymacji procesowej, a w przypadku powództwa o ustalenie – braku interesu prawnego. W pierwszej kolejności konieczne jest zatem ustalenie, czy roszczenie istnieje, a w następnej dokonanie oceny, czy okoliczność ta pozostaje oczywista. Jeżeli powództwo zostało oddalone, to oznacza, że było ono bezzasadne. Nie każde jednak bezzasadne powództwo zostało oddalone na skutek jego „oczywistej bezzasadności”.

W literaturze przedmiotu wskazuje się, że oczywista bezzasadność powództwa zachodzi wówczas, gdy „każdy prawnik z góry stwierdzi, bez głębszej analizy prawnej stany faktycznego, iż powództwo musi być oddalone, i gdy wyciągane ze stanu faktycznego wnioski przeczą logice.” (Ł. Błaszczak [w:] T. Zembrzuski (red.),  Kodeks postępowania cywilnego. Koszty sądowe w sprawach cywilnych. Dochodzenie roszczeń w postępowaniu grupowym. Przepisy przejściowe. Komentarz do zmian. Tom I i II, Warszawa 2019, komentarz do art. 191(1)). Możliwe jest tym samym ustalenie ad hoc braku jakichkolwiek szans na uwzględnienie powództwa i z tego względu nie jest uzasadnione nadanie sprawie dalszego biegu.

Samo pojęcie oczywistości nie stanowi natomiast novum w przepisach postępowania procesowego. Ustawodawca niejednokrotnie się nim posługuje, jednocześnie nie formułując jasnych i precyzyjnych kryteriów pozwalających na zdefiniowanie owej „oczywistości”. Wydaje się, że w tym zakresie ustawodawca pozostawia sądom pewien luz decyzyjny, a „oczywistość” powinna być każdorazowo badana przy uwzględnieniu okoliczności konkretnej sprawy.

Powództwo oczywiście bezzasadne jest nową instytucją, dotychczas nieznaną polskiemu procesowi cywilnemu. Motywy jej wprowadzenia przez ustawodawcę można wywodzić m.in. ze sklasyfikowania powództwa oczywiście bezzasadnego jako nadużycie prawa procesowego poprzez umieszczenie go w dziale dotyczącym przeciwdziałaniu nadużyciom prawa procesowego w uzasadnieniu rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw. Jak wskazał ustawodawca „Szkodliwość dla wymiaru sprawiedliwości pozwu oczywiście bezzasadnego (lub pozornego) wynika przede wszystkim stąd, że procedowanie z nim pochłania czas i pracę potrzebną na prowadzenie czynności w sprawach wytoczonych rzetelnie.” (Druk sejmowy nr 3137).

Klasyfikacja ta budzi jednak wątpliwości, szczególnie w świetle obowiązującego prawa obywatela do sądu, unormowanego na poziomie konstytucyjnym. Jego elementem jest możliwość poddania pod rozstrzygnięcie sądu każdej sprawy, w której droga sądowa jest dopuszczalna. Kwalifikując powództwo oczywiście bezzasadne jako nadużycie prawa procesowego cywilnego należałoby bowiem przyjąć, iż w każdym przypadku powództwo to zostało wniesione w celu sprzecznym z tym, dla którego ustanowiona jest instytucja powództwa, a zatem z celem innym, aniżeli uzyskanie ochrony prawnej przez jednostkę. Przy uwzględnieniu założeń konstytucyjnych i prawno-procesowych, stwierdzenie to nie może zasługiwać na akceptację.

Jaka jest regulacja?

Zgodnie z treścią art. 191(1) § 1 KPC „jeżeli z treści pozwu i załączników oraz okoliczności dotyczących sprawy, a także faktów, o których mowa w art. 228, wynika oczywista bezzasadność powództwa, stosuje się przepisy § 2-4.”. Sąd w oparciu o twierdzenia i okoliczności przedstawione przez powoda w pozwie musi dokonać oceny, czy wniesione powództwo jest bezzasadne w stopniu oczywistym. Omawiany przepis nie wskazuje, jakimi kryteriami ma posługiwać się sąd dokonując oceny, jak również nie wskazuje na przykłady powództw, które kwalifikować należy jako oczywiście bezzasadne.

Jeżeli ocena sądu w zakresie istnienia przesłanek uzasadniających stwierdzenie oczywistej bezzasadności powództwa będzie pozytywna, zastosowanie znajdują przepisy art. 191(1) § 2-4 KPC. Jak wskazuje przepis § 2 „gdyby czynności, które ustawa nakazuje podjąć w następstwie wniesienia pozwu, miały być oczywiście niecelowe, można je pominąć. W szczególności można nie wzywać powoda do usunięcia braków, uiszczenia opłaty, nie sprawdzać wartości przedmiotu sporu ani nie przekazywać sprawy”. Regulacja ta wyłącza spoczywający na sądzie obowiązek podjęcia czynności, które konieczne są do wprowadzenia sprawy w stan toku. W szczególności sąd nie musi wzywać powoda do uzupełniania braków formalnych pozwu.

Jak wynika z art. 191(1) § 3 KPC „sąd może oddalić powództwo na posiedzeniu niejawnym, nie doręczając pozwu osobie wskazanej jako pozwany ani nie rozpoznając wniosków złożonych wraz z pozwem.”. Z punktu widzenia sposobu rozpoznania sprawy, jest to najistotniejsza regulacja i zarazem najbardziej kontrowersyjna. Daje bowiem sądowi uprawnienie do wydania rozstrzygnięcia w warunkach braku jawności, co więcej, bez doręczenia nawet odpisu pozwu stronie pozwanej. Zakończenie sprawy, w której przez sąd stwierdzona została oczywista bezzasadność powództwa, następuje przez jego oddalenie, czyli merytoryczne rozpoznanie. Sąd jest również zwolniony z obowiązku rozpoznania wniosków powoda, które zostały objęte pozwem, niezależnie od ich celu i charakteru. Ustawodawca nie wprowadza w tym zakresie żadnego rozróżnienia.

Na mocy art. 191(1) § 4 KPC „Uzasadnienie wyroku sporządza się na piśmie z urzędu. Powinno ono zawierać jedynie wyjaśnienie, dlaczego powództwo zostało uznane za oczywiście bezzasadne. Wyrok z uzasadnieniem sąd z urzędu doręcza tylko powodowi z pouczeniem o sposobie i terminie wniesienia środka zaskarżenia.”. Sąd zobligowany jest do sporządzenia z urzędu pisemnego uzasadnienia wyroku wydanego w sprawie, w której stwierdził oczywistą bezzasadność powództwa. Zakres tego uzasadnienia wprost ograniczony został do wskazania przyczyn, przez wgląd na które powództwo ocenione zostało jako oczywiście bezzasadne. Wyrok wraz z tak sporządzonym uzasadnieniem doręcza się wyłącznie powodowi, który jednocześnie zostaje pouczony o możliwości, a w szczególności o sposobie i terminie wniesienia apelacji od wyroku sądu I instancji.

Powodowi przysługuje uprawnienie do wniesienia apelacji na zasadach ogólnych, tj. w terminie dwóch tygodni od dnia, w którym został mu doręczony wyrok oddalający powództwo z uwagi na jego oczywistą bezzasadność wraz z uzasadnieniem, do sporządzenia którego sąd jest zobligowany z urzędu. Apelację wnosi się do sądu I instancji, który wydał zaskarżony wyrok.

Postępowania apelacyjne objęte art. 391(1) KPC również zostało maksymalnie uproszczone. Jak wskazuje § 1 omawianego przepisu „W przypadku wniesienia apelacji od wyroku wydanego na podstawie art. 191(1) można pominąć czynności, które ustawa nakazuje podjąć na skutek wniesienia apelacji, w szczególności nie wzywać powoda do usunięcia jej braków ani uiszczenia opłaty. Sąd drugiej instancji może rozpoznać apelację na posiedzeniu niejawnym, nie doręczając apelacji osobie wskazanej jako pozwany ani nie rozpoznając wniosków złożonych wraz z tą apelacją.”. Jeżeli więc sąd stwierdzi braki formalne w apelacji, nie musi wzywać strony do ich uzupełniania. W szczególności nie jest zobowiązany do wzywania strony do uzupełnienia opłaty od apelacji. Niemniej, apelacja musi czynić zadość pozostałym wymogom, tj. musi spełniać przesłanki dopuszczalności. Sąd uprawniony jest rozpoznania apelacji na posiedzeniu niejawnym. Nie doręcza odpisu apelacji stronie pozwanej, nie rozpoznaje również wniosków powoda, które zostało złożone w apelacji.

Wprowadzony do KPC nowelizacją z 2019 r. art. 398(2)  § 4 KPC wprost wyłączył możliwość wniesienia skargi kasacyjnej w sprawach, w których stwierdzona została oczywista bezzasadność powództwa. Zgodnie z jego treścią „skarga kasacyjna jest niedopuszczalna w sprawach, w których powództwo oddalono na podstawie art. 191(1). Skargę kasacyjną wniesioną w takich sprawach pozostawia się w aktach sprawy bez żadnych dalszych czynności. To samo dotyczy pism związanych z jej wniesieniem. O pozostawieniu skargi kasacyjnej i pism związanych z jej wniesieniem zawiadamia się powoda tylko raz – przy wniesieniu pierwszego pisma.”. Jednocześnie jednak w § 5 omawianego przepisu wyłączone zostało stosowanie powyższej regulacji, jeżeli (i) wyrok wydany w oparciu o art. 191(1) KPC został uchylony przez sąd rozpoznający sprawę w II instancji i sprawa została przekazana sądowi I instancji do ponownego rozpoznania na zasadach ogólnych, (ii) skarga kasacyjna została wniesiona przez Prokuratora Generalnego, Rzecznika Praw Obywatelskich lub Rzecznika Praw Dziecka.

Jakie będą konsekwencje?

Regulacje zawarte w art. 191(1) KPC skutkują przede wszystkim (i) merytorycznym rozstrzygnięciem sprawy w warunkach niejawności z pominięciem czynności, które są konieczne do postawienia sprawy w stan toku, (ii) wyłączeniem pozwanego z udziału w postępowaniu, pomimo, iż formalnie pozostaje jego stroną, (iii) ograniczeniem obowiązku sądu do informowania stron o motywach rozstrzygnięcia do uzasadnienia decyzji wyłącznie w zakresie zakwalifikowania powództwa jako oczywiście bezzasadnego, wyłącznie stronie powodowej.

Taka regulacja wprowadzona została przez ustawodawcę celem przyspieszenia postępowania w sprawach, w których wniesione powództwo jest bezzasadne w stopniu oczywistym. Jednocześnie jednak skutki te bezpośrednio prowadzą do naruszenia prawa strony do rozpoznania jej sprawy w warunkach rzetelnego postępowania sądowego – zarówno strony powodowej, jak i strony pozwanej, chociaż z różnych względów i w różnym zakresie.

W przypadku stwierdzenia oczywistej bezzasadności powództwa i zastosowania instytucji z art. 191(1) KPC, pozwany zostaje w zasadzie wyłączony z takiego postępowania. Co więcej, jeżeli powód nie wniesie apelacji od wyroku sądu wydanego w I instancji, bądź wniesiona przez niego apelacja zostanie oddalona przez sąd w II instancji, wówczas pozwany nie zostanie nawet poinformowany o tym, że był stroną toczącego się postępowania, zakończonego wydaniem prawomocnego orzeczenia.

Największym zagrożeniem instytucji powództwa oczywiście bezzasadnego zdaje się jednak pozostawać objęcie powagą rzeczy osądzonej wyroku wydanego w sprawie, która co prawda była w toku, ale nigdy nie doszło do zawisłości sporu. Takie rozwiązanie nie tylko nie znajduje jakiegokolwiek uzasadnienia w systemie prawa, ale przede wszystkim stanowi realne zagrożenie dla obrotu prawnego.

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Dowiedz się więcej

Akceptuję