Czy po rozwodzie można samodzielnie pozwać bank w sprawie kredytu frankowego?
13 March 2026
Życie często pisze różne scenariusze. Wspólne decyzje podejmowane na początku małżeństwa, takie jak zakup mieszkania i zaciągnięcie kredytu hipotecznego, mogą po latach stać się źródłem trudnych pytań prawnych. Szczególnie wtedy, gdy związek się rozpada, a zobowiązanie wobec banku pozostaje.
Wiele osób, które zaciągnęły kredyt powiązany z frankiem szwajcarskim, zastanawia się dziś, czy po rozwodzie mogą dochodzić swoich praw wobec banku samodzielnie, czy też konieczna jest współpraca z byłym małżonkiem. Odpowiedź na to pytanie przez długi czas nie była jednoznaczna.
Kredyt zaciągnięty w trakcie małżeństwa – co dalej po rozwodzie?
W latach 2000–2010 ogromną popularnością cieszyły się kredyty hipoteczne powiązane z walutami obcymi, przede wszystkim z frankiem szwajcarskim. Wiele małżeństw decydowało się na takie zobowiązanie, aby sfinansować zakup wspólnego mieszkania lub domu.
Z czasem jednak okazało się, że konstrukcja wielu umów kredytowych była wadliwa. W efekcie tysiące kredytobiorców zaczęło dochodzić swoich praw w sądach, domagając się m.in. unieważnienia umowy kredytowej.
Problem pojawia się wtedy, gdy kredyt został zaciągnięty wspólnie przez małżonków, którzy później się rozwiedli. Naturalne pytanie brzmi: czy byli małżonkowie muszą działać razem?
Dochodzenie zwrotu rat kredytu – każdy może działać osobno
W przypadku roszczeń o zapłatę, czyli np. o zwrot rat kredytu wpłaconych do banku, od dawna przyjmowano w orzecznictwie, że każdy z kredytobiorców może dochodzić zwrotu pieniędzy samodzielnie.
Oznacza to, że były małżonek może wystąpić do sądu przeciwko bankowi i domagać się zwrotu kwot, które sam zapłacił w ramach spłaty kredytu.
Czy tylko jeden z byłych małżonków może żądać unieważnienia umowy?
Przez wiele lat sądy nie były zgodne w kwestii pozwów dotyczących ustalenia nieważności umowy kredytu. Część z nich uznawała, że skoro umowa została zawarta przez dwie osoby, to pozew o jej unieważnienie powinni złożyć oboje kredytobiorcy.
Sądy traktowały ich jako tzw. współuczestników koniecznych, co oznaczało, że sprawa nie mogła toczyć się bez udziału wszystkich stron umowy kredytowej.
Uchwały Sądu Najwyższego zmieniły podejście sądów
rzełom nastąpił w październiku 2023 roku. Sąd Najwyższy w dwóch uchwałach jasno wskazał, że w sprawach przeciwko bankom dotyczących ustalenia nieważności umowy kredytu nie ma obowiązku wspólnego występowania wszystkich kredytobiorców.
Oznacza to, że:
- pozew mogą złożyć oboje byli małżonkowie razem,
- ale może to zrobić również tylko jeden z nich.
To bardzo ważna zmiana dla wielu osób, które po rozwodzie nie utrzymują kontaktu z byłym partnerem lub pozostają w konflikcie.
Czy wspólne działanie nadal jest korzystniejsze?
Choć każdy z kredytobiorców może wystąpić do sądu samodzielnie, w wielu przypadkach bardziej efektywne procesowo jest wspólne dochodzenie roszczeń.
Pozwala to m.in.:
- na pełne rozliczenie umowy kredytu,
- ustalenie, jaka część świadczeń przysługuje każdemu z kredytobiorców,
- uniknięcie dodatkowych komplikacji procesowych.
W praktyce zdarza się jednak, że jeden z byłych małżonków nie chce angażować się w spór z bankiem. W takiej sytuacji druga osoba nadal może dochodzić swoich praw.
Czy sąd może wezwać drugiego kredytobiorcę do sprawy?
Warto pamiętać, że uchwały Sądu Najwyższego nie mają charakteru bezwzględnie wiążącego dla wszystkich sądów. W praktyce oznacza to, że w niektórych sprawach sąd może uznać, że udział drugiego kredytobiorcy jest potrzebny i wezwać go do udziału w postępowaniu.
Nie oznacza to jednak, że osoba występująca z pozwem traci możliwość dochodzenia swoich praw.
Warto wcześniej ustalić stanowisko byłego małżonka
Przed wniesieniem pozwu dobrze jest ustalić, czy drugi kredytobiorca planuje dochodzić swoich roszczeń i jakie stanowisko zamierza zająć wobec banku.
Takie ustalenie może znacząco uprościć przebieg procesu i ograniczyć ryzyko nieporozumień w trakcie postępowania.
Podsumowanie
Rozwód nie zamyka drogi do dochodzenia roszczeń wobec banku w związku z kredytem frankowym. Zgodnie z aktualną linią orzeczniczą, były małżonek może samodzielnie wystąpić do sądu zarówno o zwrot wpłaconych rat, jak i o ustalenie nieważności umowy kredytowej.
Choć wspólne działanie kredytobiorców często jest korzystniejsze procesowo, brak porozumienia między byłymi małżonkami nie przekreśla możliwości dochodzenia swoich praw.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o tym, jak wygląda dochodzenie roszczeń z kredytu frankowego po rozwodzie oraz jakie możliwości mają byli małżonkowie w sporach z bankami, zapraszamy do zapoznania się z nagraniem, w którym temat szczegółowo omawia r.pr. Maciej Draheim.