Przełom w sprawie WIBOR-u! Czy kredytobiorcy złotówkowi mogą liczyć na ulgę?
18 grudnia 2024
Niedawny wyrok dotyczący WIBOR wywołał poruszenie wśród kredytobiorców spłacających zobowiązania w złotówkach. Sąd zdecydował o usunięciu zarówno stawki WIBOR, jak i marży bankowej z umowy kredytowej, co oznacza, że kredytobiorca będzie musiał zwrócić jedynie pożyczony kapitał wraz z ustaloną wcześniej prowizją. W niniejszym artykule postaramy się przyjrzeć szczegółom tego precedensowego wyroku i jego potencjalnym skutkom dla przyszłych procesów sądowych dotyczących kredytów w złotówkach.
Zarys sporu
Przedmiotowa sprawa dotyczyła umowy kredytu konsolidacyjnego zawartej w dniu 20 lipca 2020 r. Kredytobiorczyni zawarła z bankiem umowę kredytu, którego kwota wynosiła 134 483,52 zł. Miał on zostać przeznaczony na cele konsumpcyjne, spłatę wcześniejszych zobowiązań oraz prowizję banku (stanowiącą ok. 25 058,36 zł). Kredytobiorczyni zobowiązała się do regularnej spłaty ustalonych rat. Ze względu na nieterminowe regulowanie zobowiązań przez Kredytobiorczynię i naruszenie warunków umowy, zadłużenie zostało uznane za natychmiast wymagalne. W rezultacie bank wezwał do spłaty należności pod groźbą skierowania sprawy do sądu. Pomimo tego wezwania dług nie został uregulowany, a Bank wniósł pozew, domagając się zapłaty kwoty 140 397,72 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie, naliczanymi od dnia złożenia pozwu aż do momentu uregulowania należności. W rezultacie wniesionego pozwu w dniu 28 grudnia 2023 r. Sąd Okręgowy w Suwałkach, w postępowaniu upominawczym (sygn. akt I Nc 59/23), wydał nakaz zapłaty, w którym w pełni uwzględnił roszczenia banku.
Kredytobiorczyni złożyła sprzeciw od wydanego nakazu zapłaty w ustawowym terminie, zaskarżając go częściowo. Zakwestionowała kwotę przekraczającą 63 964,34 zł, która obejmowała oprocentowanie kredytu wyliczone na podstawie zmiennej stawki referencyjnej WIBOR 3M. Kredytobiorczyni uznała za uzasadnioną jedynie spłatę kapitału kredytu, powiększonego o marżę banku i pomniejszonego o dokonane przez nią wpłaty w wysokości 45 460,82 zł.
W trakcie procesu Kredytobiorczyni zmieniła swoje stanowisko, twierdząc, że jej zobowiązanie powinno ograniczać się wyłącznie do zwrotu kapitału kredytu. Argumentowała, że postanowienia umowy dotyczące zmiennego oprocentowania opartego na wskaźniku WIBOR 3M są abuzywne (niedozwolone), co powinno skutkować ich wyeliminowaniem. W efekcie, wysokość jej zobowiązania wobec banku powinna zostać określona z pominięciem tych zapisów.
Analiza treści wyroku
W orzeczeniu o sygn. akt I C 217/24 Sąd Okręgowy w Suwałkach zdecydował o usunięciu z umowy kredytowej wskaźnika WIBOR oraz marży bankowej i pozostawił do spłaty jedynie kwotę kapitału oraz kredytowaną prowizję. Sąd stwierdził, że bank nie wywiązał się z obowiązku rzetelnego informowania kredytobiorczyni. Zwrócono uwagę, że w umowie kredytowej ani w innych dokumentach czy rozmowach nie wyjaśniono klientce, czym jest stawka WIBOR 3M i jak się ją oblicza. Bank nie wskazał również źródeł, w których kredytobiorczyni mogłaby znaleźć szczegółowe informacje na ten temat. Według sądu samo przedstawienie oświadczenia o ryzyku wzrostu oprocentowania nie było wystarczającym dowodem na odpowiednie poinformowanie klientki.
Sąd zauważył też, że bank nie udowodnił, aby warunki umowy były negocjowane z kredytobiorczynią. Wskazano, że WIBOR nie jest wskaźnikiem urzędowym, lecz zarządzanym przez podmiot prywatny. Argumenty banku, że WIBOR nie może być uznany za abuzywny, ponieważ podlega nadzorowi organów państwowych, zostały odrzucone. W uzasadnieniu wyroku zwrócono uwagę na trzy kluczowe kwestie: po pierwsze, brak podstaw prawnych do takiego stanowiska, po drugie, fakt, że WIBOR nie posiada statusu wskaźnika urzędowego, po trzecie, w momencie podpisania umowy bank nie pełnił funkcji administratora wskaźnika referencyjnego zgodnie z unijnym rozporządzeniem BMR (Benchmark Regulation). Polska uzyskała oficjalnego administratora WIBOR dopiero 16 grudnia 2020 roku, po decyzji Komisji Nadzoru Finansowego.
W dniu 16 grudnia 2020 roku Komisja Nadzoru Finansowego przyznała spółce GPW Benchmark S.A. uprawnienia do pełnienia funkcji administratora wskaźników referencyjnych WIBID i WIBOR. Było to zgodne z europejskim Rozporządzeniem BMR, które nakłada obowiązek uzyskania odpowiednich zezwoleń oraz podlegania regulacjom i nadzorowi. Wprowadzone zmiany miały na celu zwiększenie przejrzystości procesu oraz dostosowanie wskaźników do unijnych standardów, co podniosło ich wiarygodność i zapewniło zgodność z nowoczesnymi wymogami prawnymi. GPW Benchmark zajmowała się opracowywaniem wskaźników WIBID i WIBOR jeszcze przed uzyskaniem oficjalnego statusu administratora. Działalność ta była możliwa dzięki przepisom przejściowym zawartym w unijnym Rozporządzeniu BMR, które miały na celu zapewnienie ciągłości funkcjonowania wskaźników w okresie dostosowywania ich do nowych regulacji. W ten sposób GPW Benchmark mogła kontynuować prace nad WIBOR, zanim otrzymała formalne zezwolenie od Komisji Nadzoru Finansowego, co pozwoliło na pełne uregulowanie działalności zgodnie z wymogami UE i wprowadzenie nadzoru publicznego.
W czasie zawierania umowy stawka WIBOR była ustalana metodą fixingu, który nie był kontrolowany przez organy państwowe pod kątem rzetelności i precyzji. Fixing oznacza procedurę ustalania jednolitej ceny dla określonych aktywów, takich jak instrumenty finansowe czy waluty, w danym momencie. Na rynkach finansowych fixing jest mechanizmem używanym m.in. w określaniu stawek referencyjnych, takich jak WIBOR. Stawka WIBOR ustalana jest w procesie fixingu, w którym uczestniczą wybrane banki komercyjne. Każdego dnia roboczego, przed godziną 11:00, banki te składają oferty, a z nich wyznacza się średnią arytmetyczną (po odrzuceniu wartości skrajnych), która jest ogłaszana jako WIBOR.
Oceny powyższej nie zmienia, zdaniem Sądu, okoliczność, że Bank będący Powodem w przedmiotowym postępowaniu nie jest uczestnikiem fixingu, w oparciu o który ustalany jest wskaźnik referencyjny WIBOR. Bank, wprowadzając do umowy kredytu zawartej z kredytobiorczynią klauzulę zmiennego oprocentowania opartą o wskaźnik WIBOR, miał bowiem pełną świadomość jej treści, znaczenia i skutków ekonomicznych (jako profesjonalny uczestnik rynku finansowego). Natomiast dla kredytobiorczyni (nieposiadającej informacji o źródłach, w których mowa jest o tworzeniu wskaźnika referencyjnego WIBOR w oparciu o tzw. fixing) treść tejże klauzuli, jej znaczenie i skutki ekonomiczne były nieprzejrzyste i niejednoznaczne.
Sąd uznał również, że w umowie naruszono równowagę kontraktową na korzyść banku jako jej autora. Kredytobiorczyni nie została poinformowana o szczegółach metody fixingu, co uniemożliwiło jej świadome oszacowanie skutków finansowych wynikających z klauzuli zmiennego oprocentowania. W konsekwencji jej interesy zostały poważnie naruszone.
Sąd podkreślił, że usunięcie klauzuli zmiennego oprocentowania z umowy nie stanowi zbyt surowej sankcji wobec banku. Taka decyzja służy realizacji nadrzędnego celu unijnej dyrektywy 93/13, jakim jest wywołanie efektu odstraszającego, mającego zniechęcić przedsiębiorców do stosowania w umowach z konsumentami postanowień o charakterze abuzywnym.
Skutki wyroku SO w Suwałkach
Wyrok Sądu Okręgowego w Suwałkach potwierdza, że banki nie zapewniały kredytobiorcom pełnych informacji na temat mechanizmu ustalania stawki WIBOR. Sąd wskazał, że konsumenci nie mieli wiedzy o tym, kto odpowiada za jej tworzenie oraz jakie dane decydują o jej poziomie.
Wyrok podkreśla znaczenie unijnych regulacji (dyrektywy 93/13), wzmacniając ochronę konsumentów przed abuzywnymi klauzulami w umowach. Może on zmobilizować innych kredytobiorców do wszczęcia sporu i domagania się unieważnienia klauzul opartych na WIBOR. Choć formalnie precedensy nie obowiązują w polskim systemie prawnym, orzeczenie to może być szeroko cytowane w podobnych sprawach. Jednocześnie wyrok ten może być postrzegany jako istotny krok w kierunku lepszej ochrony konsumentów i większej odpowiedzialności banków w relacjach z klientami. Ponadto może on skłonić sądy do bardziej szczegółowego badania umów kredytowych pod kątem rzetelności i przejrzystości dla konsumentów. Wyrok nie jest prawomocny, a bank zapewne będzie walczył o jego zmianę przed Sądem II instancji.