Pozwy banków o zwrot kwoty kredytu oraz o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z kapitału – jak się bronić?

Pozwy banków o zwrot kwoty kredytu oraz o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z kapitału – jak się bronić?

Pod koniec roku 2021 do sądów na terenie całej Polski banki zaczęły masowo wnosić pozwy przeciwko frankowiczom o zapłatę kwoty wypłaconego im kredytu oraz wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z kapitału. Większość pozwów została wniesiona przeciwko kredytobiorcom, którzy zakwestionowali ważność umowy kredytowej jeszcze w 2018 r. lub wcześniej i wówczas wystąpili o ustalenie przez sąd nieważności wadliwej umowy kredytowej. Celem działań banków jest m.in. przerwanie biegu terminu przedawnienia o zwrot wypłaconych nominalnie kredytów, ale nie  jedynie, gdyż ten cel banki mogłyby osiągnąć również w inny sposób (np. poprzez skierowanie do sądu zawezwania do próby ugodowej).

Wielu kredytobiorców zastanawia się co zrobić w przypadku, gdy otrzymają wezwanie do zapłaty kwoty wypłaconego kredytu oraz wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z kapitału lub pozew w tym zakresie. Oczywiście w pierwszej kolejności kredytobiorca powinien rozważyć, czy chce kwestionować roszczenie o zwrot kwoty wypłaconego kredytu, czy też nie. Aby podjąć taką decyzję, kredytobiorca powinien liczyć się ze wszystkimi konsekwencjami, jakie mogą z tego wynikać. Decyzja co do przyjętej strategii może mieć bowiem istotny wpływ na finanse kredytobiorcy, a ściśle – determinować kto i w jakim zakresie poniesie koszty procesu zainicjowanego przez bank.

Odrębnie jednak należy podejść do roszczenia o zwrot kapitału kredytu i odrębnie do roszczenia o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału.

Kwestionowanie roszczenia banku o zwrot kwoty wypłaconego kredytu

Niestety często odruchową reakcją kredytobiorców, którzy otrzymali z banku wezwanie do zapłaty jest odmowa zapłaty, do czego często dochodzi bez głębszego namysłu i analizy ze strony kredytobiorców. Naturalne wydaje się im, że skoro bank uważa, że umowa jest ważna i tak broni się w procesie zmierzającym do ustalenia nieważności umowy kredytu, to nie ma podstaw domagania się przez bank od kredytobiorcy zwrotu kredytu.

Kwestia ta nie jest jednak oczywista, a kredytobiorca po otrzymaniu tego rodzaju wezwania – działając pod wpływem emocji czy strachu – dość nerwowo jest gotowy odmówić zasadności roszczeń banku, bądź w ogóle nie odpowiedzieć na otrzymane wezwanie czy pozew. Istnieją również kredytobiorcy, którzy świadomie decydują się na to, aby kwestionować roszczenie banku o zwrot kwoty wypłaconego kredytu, powołując się na przedawnienie roszczenia banku.

Podkreślić jednak należy, że Sąd może, ale nie musi uznać roszczenia banku za przedawnione.

Sąd może bowiem uznać, że bieg terminu przedawnienia jeszcze nie upłynął (istnieją różne teorie na temat tego, kiedy rozpoczyna swój bieg termin przedawnienia roszczeń banku), względnie może uznać, że względy słuszności uzasadniają nieuwzględnienie upływu terminu przedawnienia. Szczegółowe rozważania w tym zakresie możliwe są po dokładnym zapoznaniu się z indywidualną sytuacją kredytobiorcy i analizą dotychczasowych działań podjętych w procesie i poza nim w związku z kwestionowaniem postanowień umowy.

Niezależnie od powyższego należy podkreślić, że każdorazowo kwestionowanie roszczenia banku o zwrot kwoty wypłaconego kredytu to rozwiązanie ryzykowne, ponieważ wiąże się z nim możliwość obciążenia kredytobiorcy kosztami procesu zainicjowanego przez bank. Jeżeli sąd nie przychyli się do stanowiska o bezzasadności roszczenia banku i uzna np. że roszczenie banku o zwrot kwoty wypłaconego kredytu nie jest przedawnione albo uzna, że względy słuszności stoją na przeszkodzie uznaniu tego roszczenia za przedawnione, wówczas kredytobiorca musi liczyć się z ryzykiem obciążenia go kosztami sądowymi w całości lub w części. Niestety, koszty te mogą być znaczne, ponieważ w ich skład przede wszystkim będą wchodzić:

  • opłata od pozwu (i apelacji), która wynosi aż 5% kwoty dochodzonego roszczenia;
  • pozostałe koszty procesu, w tym przede wszystkim koszty zastępstwa procesowego – ich wysokość również jest uzależniona od wysokości dochodzonego roszczenia i w tego typu sprawach najczęściej minimalna stawka będzie wynosić 10 800 zł za postępowanie przed sądem I instancji oraz 8 100 zł za postępowanie przed sądem II instancji (dla spraw, gdzie łączna wartość roszczenia przekracza 200 tys. zł, nie większa niż 2 mln zł).

Przenosząc powyższe na grunt konkretnej sprawy – w przypadku przeciętnego kredytu na kwotę 300 tys. zł kredytobiorca, kwestionując roszczenie banku o zwrot kwoty wypłaconego kredytu, ryzykuje obciążeniem:

  • opłatą sądową od pozwu w wysokości 15 000 zł
  • kosztami zastępstwa procesowego w wysokości 10 800 zł za I instancję.

Łącznie za I instancję będzie zatem obciążony kosztami na kwotę 25 800 zł. Co w przypadku, gdy jedna ze stron będzie niezadowolona z rozstrzygnięcia i skieruje sprawę do sądu?

  • opłata od apelacji kredytobiorcy to 1000 zł, gdyby to jednak bank przegrał w I instancji wówczas opłata od apelacji banku wynosi kolejne 15 000 zł,
  • koszty zastępstwa procesowego w II instancji to 8 100 zł.

Sumując, w przypadku przegranej w obu instancjach – koszty sądowe wyniosą co najmniej 34 900 zł (jeśli apelację wnosił kredytobiorca) lub 48 900 zł (jeśli apelację wnosił bank i sąd II instancji zmienił wyrok sądu I instancji na korzyść banku).

Co w takiej sytuacji może zrobić kredytobiorca?

Jako że stany faktyczne spraw bywają różne i drogi dochodzenia roszczeń różnią się między sobą, trudno o wskazanie jednej tylko właściwej drogi postępowania. W naszej ocenie istnieją jednak dwie podstawowe drogi działania:

  1. warunkowe uznanie roszczenia o zwrot kwoty wypłaconego kredytu (w sprawach, w których pozwy były konstruowane w oparciu o tzw. teorię dwóch kondykcji)
  2. potrącenie swojej wierzytelności o zwrot sumy rat kapitałowo-odsetkowych z wierzytelnością banku o zwrot kwoty wypłaconego kredytu (w sprawach, w których pozwy były sporządzane w oparciu o tzw. teorię salda)

Warunkowe uznanie roszczenia o zwrot kwoty wypłaconego kredytu

Jeżeli kredytobiorca jest zdecydowany na to, że – w razie uznania jego umowy za nieważną przez sąd – będzie chciał dokonać rozliczenia nieważnej umowy kredytowej i dobrowolnie zwrócić bankowi kwotę wypłaconego kredytu, w pierwszej kolejności powinien po otrzymaniu wezwania do zapłaty kwoty wypłaconego kredytu, niezwłocznie skierować do banku odpowiedź na to wezwanie (najlepiej po konsultacji i w uzgodnieniu treści pisma z pełnomocnikiem). W zależności od sposobu konstrukcji pozwu, który skierował przeciwko bankowi w swojej sprawie, w odpowiedzi frankowicz powinien bądź zadeklarować gotowość do dobrowolnego zwrotu bankowi kwoty wypłaconego kredytu bądź dokonać stosownego rozliczenia (potrącenia) wierzytelności banku z przysługującą mu wierzytelnością o zwrot sumy rat uiszczonych dotychczas na rzecz banku. Warto podkreślić, że ewentualne uznanie powinno być dokonane pod warunkiem stwierdzenia nieważności umowy kredytu przez sąd i dotyczyć jedynie roszczenia o zwrot kwoty wypłaconego kredytu. Roszczenie co do zapłaty wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z kapitału, kredytobiorca powinien kwestionować w każdym przypadku.

Jeżeli kredytobiorca postąpi w powyższy sposób, wówczas w przypadku wniesienia przez bank przeciwko niemu pozwu o zapłatę powyższych roszczeń,sąd nie będzie miał podstaw prawnych do tego, aby obciążyć kosztami procesu kredytobiorcę, ponieważ w świetle prawa nie dał on bankowi powodów do wytoczenia przeciwko niemu powództwa o zwrot kapitału. Co więcej, w takim przypadku kredytobiorca nie tylko nie powinien ponosić kosztów procesu, ale sąd powinien zasądzić ich zwrot od banku na jego rzecz.

Potrącenie wierzytelności o zwrot sumy rat z wierzytelnością banku o zwrot kwoty wypłaconego kredytu

Mając na uwadze treść uchwał Sądu Najwyższego (z dnia 16.02.2021 r., III CZP 11/20 oraz z dnia 7.05.2021 r., III CZP 6/21) obu stronom nieważnej umowy kredytu przysługują odrębne roszczenia o zwrot wzajemnie wypłaconych kwot. Teoretycznie możliwe jest zatem – zamiast warunkowo uznać roszczenia banku – złożyć bankowi oświadczenie o potrąceniu jego wierzytelności z wierzytelnością własną kredytobiorcy. Taki ruch może generować jednak pewne komplikacje, albowiem:

  1. potrącenie swojej wierzytelności z wierzytelnością banku prowadzić powinno do jej wygaśnięcia. Tym samym – po dokonaniu potrącenia – sąd w procesie wytoczonym przez kredytobiorcę o zwrot sumy rat kapitałowo-odsetkowych (opartego o teorię dwóch kondykcji) powinien takie roszczenie oddalić, o ile wcześniej powództwo w tym zakresie nie zostanie przez kredytobiorcę cofnięte. W obu jednak przypadkach kredytobiorca naraża się na obciążenie go kosztami procesu w tym zakresie (choć sąd może odstąpić od tego w oparciu o art. 102 KPC);
  2. jeżeli kredytobiorca dokonywał spłaty rat bezpośrednio we frankach szwajcarskich, istnieją wątpliwości co do tego, czy taka wierzyetlność może zostać potrącona z wierzytelnością banku o zwrot kapitału w złotówkach. Przyjmując nawet, że jest to możliwe, gdyż obie wierzytelności mają charakter pieniężny i nadają się do potrącenia, problem może się pojawić w zakresie tego, jaką kwotę faktycznie frankowicz przedstawia do potrącenia, tzn. po jakim kursie przeliczyć należy franki, których zwrot należy się kredytobiorcy? Przyjmując, że jest to kurs średni NBP obowiązujący w dniu uiszczenia konkretnej raty, wyliczenie łącznej kwoty przedstawianej do potrącenia jest dość czasochłonnym procesem;
  3. dokonując potrącenia pozbawiamy się odsetek od dochodzonych w procesie kwot, albowiem oświadczenie o potrąceniu ma moc wsteczną od chwili, kiedy potrącenie stało się możliwe.

Niezależnie od wyżej czynionych uwag, potrącenie swojej wierzytelności z wierzytelnością banku również powinno uchronić kredytobiorcę przed pozwem ze strony banku, a w razie wniesienia takiego pozwu – obciążenie banku kosztami takiego procesu.

Roszczenie o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału – czy się bronić?

Odnosząc się do roszczenia o zapłatę wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z kapitału, naszym zdaniem nie znajduje ono podstaw prawnych w obowiązującym porządku prawnym. Na takim stanowisku stoi również UOKiK, Rzecznik Finansowy, Rzecznik Praw Obywatelskich. Sądy powszechne w dotychczasowym orzecznictwie również podzielają tę opinię (więcej na ten temat można przeczytać na naszym blogu TUTAJ).

W naszej ocenie ukrytym celem banków przy kierowaniu tego rodzaju roszczeń jest zastraszenie kredytobiorców, którzy nie pozwali jeszcze banku, bądź nacisk na zawarcie ugody przez tych frankowiczów, którzy zdecydowali się na wystąpienie przeciwko bankom na drogę sądową.O tym również pisaliśmy w ostatnim czasie w publikacjach w prasie i na blogu Kancelarii:

W przypadku otrzymania wezwań lub pozwów obejmujących tego rodzaju roszczenia, zalecamy każdorazowo ich kwestionowanie, gdyż nie mają one podstawy w przepisach prawa. Co więcej, jako Kancelaria podejmujemy się obrony wszystkich, którzy otrzymali pozew o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału bez jakichkolwiek opłat ze strony kredytobiorców.

Podsumowując, każdy kredytobiorca, który otrzyma wezwanie do zapłaty czy też pozew z banku, powinien dokonać wyboru – kwestionować roszczenie o zwrot kwoty wypłaconego kredytu, czy też je uznać je warunkowo, mając świadomość tego, jakie konsekwencje mogą wiązać się z przegraniem takiego postępowania. Najlepiej całościowej oceny dokonać po dogłębnej analizie przypadku ze swoim prawnikiem.

Jeśli masz pytania lub wątpliwości napisz do nas: chf@ccka.pl lub zadzwoń 22-254-03-55 – żadnych pytań nie pozostawiamy bez odpowiedzi!

Adres

Czupajło Ciskowski & Partnerzy Kancelaria Adwokacka Sp.p.
ul. Śniadeckich 17
00-654 Warszawa

NIP: 5272819774 | KRS: 0000693729

Filia Kancelarii w Lublinie:
ul. Zana 11a, 20-601 Lublin
lublin@ccka.pl

Filia Kancelarii w Łodzi:
ul. Narutowicza 40/1, 90-135 Łódź
lodz@ccka.pl

Filia Kancelarii w Białymstoku:
ul. Warszawska 6 lok. 32, 15-063 Białystok
bialystok@ccka.pl

Filia Kancelarii w Rzeszowie:
ul. Jana i Jędrzeja Śniadeckich 20D/7, 35-006 Rzeszów
rzeszow@ccka.pl

Filia Kancelarii w Gdańsku:
ul. Jana Heweliusza 11/811, 80-890 Gdańsk
gdansk@ccka.pl

Filia Kancelarii w Olsztynie:
ul. Kajki 10-12, 10-547 Olsztyn
olsztyn@ccka.pl

Napisz do nas

Formularz kontaktowy
Zgoda
* pola obowiązkowe